Japoński dom mody Issey Miyake – od “a piece of cloth” do globalnego laboratorium mody
Issey Miyake (ur. 22.04.1938, Hiroszima; zm. 05.08.2022, Tokio) przeszedł drogę od świadka historii do architekta ubrań, które nie dzielą ludzi na tych z wybiegu i...

Issey Miyake (ur. 22.04.1938, Hiroszima; zm. 05.08.2022, Tokio) przeszedł drogę od świadka historii do architekta ubrań, które nie dzielą ludzi na tych z wybiegu i tych z ulicy. Jego studio działało jak laboratorium, w którym testowano nie tyle estetykę, ile radość noszenia. Sama idea “a piece of cloth” brzmi prosto: kawałek tkaniny, który opatula ciało bez kroju wymuszającego jedną sylwetkę. W praktyce to manifest demokratyzacji mody.
Miyake nie projektował dla galerii ani dla krytyków. Projektował dla ludzi, którzy poruszają się, pracują, żyją. Funkcjonalność i innowacja szły tu w parze, ale zawsze z myślą o codzienności. Studio eksperymentowało z materiałami i technikami (o czym dalej), ale finał miał być do noszenia, nie do podziwiania za szybą.
Dziś to ok. 277 sklepów na całym świecie. Marka regularnie pojawia się na Paris Fashion Week, a nowe idee będą eksplorowane w pokazach do 2026 roku pod kierownictwem Satoshiego Kondo. Zaraz poznasz historię, kluczowe innowacje technologiczne, linie produktowe i to, jak studio wciąż ewoluuje. Ale zacznijmy od początku tej drogi.
Historia i ewolucja#
Miyake najpierw uczył się w Tama Art University w Tokio (~1964), potem wyjechał do Paryża w 1965 roku. Pracował u Guy’a Laroche’a i Huberta de Givenchy, ale to co zobaczył w Nowym Jorku w 1969 (scena artystyczna, Geoffrey Beene) chyba bardziej go ukształtowało. Wrócił do Tokio i w 1970 założył Miyake Design Studio.

Kamienie milowe 1970-2000#
- 1971: pierwsza kolekcja w Nowym Jorku
- 1973: start w Paryżu, te warstwowe, owijane sylwetki
- 1981: Plantation (ubrania neutralne płciowo i wiekowo, co wtedy nie było oczywiste)
- 1985: ISSEY MIYAKE PERMANENTE
- 1986: okładka Time Magazine, właściwie wtedy świat zaczął go traktować serio; tego samego roku Irving Penn fotografuje jego projekty
- 1993: Pleats Please (ale bez szczegółów technicznych, te przyjdą później)
- 1996-1999: seria Guest Artist, zapraszał artystów do współpracy
- 1998/1999: A‑POC z Dai Fujiwarą
Ciekawostka: w 1991 stworzył kostiumy do baletu Williama Forsythe’a. Taniec i moda, ruch i materiał, to miało sens.
Fundacje pod XXI wiek#
Po 2000 roku Miyake stopniowo przekazywał projektowanie innym. Założył Miyake Issey Foundation (2004), otworzył 21_21 Design Sight w Tokio (2007, budynek zaprojektował Tadao Ando). Potem jeszcze 132 5. w 2010, lampy IN‑EI w 2012.
Zmarł 05.08.2022, ale dom mody dalej działa, bo on zawsze budował systemy, nie tylko kolekcje. Ciągłość eksperymentu była dla niego ważniejsza niż indywidualna kariera.

Filozofia i technologia#
Miyake powtarzał, że projektuje nie stroje, lecz sposób życia. Ta filozofia, zakorzeniona w japońskiej koncepcji monozukuri (doskonałość rzemiosła połączona z innowacją), przekłada się na technologie, które brzmią jak science fiction, ale nosi się je codziennie.
Weźmy Pleats Please. Proces brzmi prosto, ale diabeł tkwi w szczegółach:
- Wyjściowy materiał: poliestrowa dzianina z pamięcią kształtu, lekka jak mgła.
- Krój i szycie: ubranie uszyte w rozmiarze 2-3 razy większym niż docelowy.
- Plisowanie termiczne: materiał zgrzewany między arkuszami papieru przy wysokiej temperaturze, fałdy stają się trwałe.
- Efekt końcowy: tkanina, która wraca do kształtu po praniu w pralce, nie wymaga prasowania, waży prawie nic.
To ubranie dla życia w ruchu, którego nie trzeba rozpieszczać.
Od pojedynczej nici do przestrzeni 3D#
A‑POC (1998) poszedł dalej. Komputerowo sterowane maszyny dziewiarskie tkają cały strój z pojedynczej nici, tworząc gotową strukturę 3D. Nosząca osoba wycina żądany krój z rodzaju tkanego arkusza, personalizując formę. Zero odpadów, pełna kontrola. Później powstał A‑POC Able, bardziej dopracowany.
132 5. (2010) to z kolei origami z recyklingu: płaskie formy z przetworzonego PET mieszanego z włóknami naturalnymi, które składają się w trójwymiarowe obiekty. Nazwa? “1” (kawałek tkaniny) → “3” (forma 3D) → “2” (znów płaska) → “5” (obecność na ciele). Poetycka matematyka.
IN‑EI (2012), zaprojektowane z Artemide, przenosi plisę i origami na lampy. Bo filozofia działa wszędzie, nie tylko w szafie.

Linie i kluczowe produkty#
Portfolio ISSEY MIYAKE to nie po prostu katalog odzieży i dodatków. To raczej zbiór eksperymentów, z których każdy odpowiada na konkretne pytanie o funkcję, ruch albo formę. Niektóre linie trwają od dekad, inne pojawiły się i zniknęły, ale wszystkie łączy jeden pomysł: odzież ma służyć ciału, nie odwrotnie.
Rdzeń marki i linie odzieżowe#
Główna linia ISSEY MIYAKE (damska i męska) to esencja filozofii marki, miejsce na najbardziej awangardowe formy i konstrukcje. Tutaj debiutują innowacje, które później trafiają do innych kolekcji.
Pleats Please Issey Miyake (1993) zmieniło zasady gry. Lekkie, trwałe plisy, które przetrwają pranie i podróż w plecaku. Codzienna wygoda bez kompromisów na formie.
Homme Plissé Issey Miyake (2013) przeniosło tę samą filozofię do garderoby męskiej. Elastyczne, oddychające tkaniny, które działają równie dobrze na spotkaniu jak w samolocie.
132 5. ISSEY MIYAKE (2010) to geometria w czystej postaci, ubrania składające się z płaskich form w trójwymiarowe struktury. me ISSEY MIYAKE (~2000) postawiło na elastyczne, rozciągliwe plisy dostosowujące się do sylwetki. A‑POC ABLE Issey Miyake kontynuuje koncepcję “A Piece of Cloth”, a IM Men (2020/2021) to próba odnalezienia się w zmieniającym się świecie mody męskiej.

Akcesoria, zegarki i perfumy#
Bao Bao Issey Miyake to chyba najbardziej rozpoznawalna linia akcesoriów marki. Torebki z modułowych trójkątów, które zmieniają kształt w zależności od zawartości i ruchu. Czysta matematyka w codziennym użytku.
Good Goods Issey Miyake zajmuje się szerszym spektrum przedmiotów i akcesoriów, natomiast HaaT (pod kierunkiem Makiko Minakawy) kładzie nacisk na rzemiosło tekstylne. Zegarki Issey Miyake (od ~2001) to współpraca z projektantami takimi jak Naoto Fukasawa czy Tokujin Yoshioka, gdzie użytkowość spotyka się z czystą formą.
Issey Miyake Parfums to osobny rozdział. “L’Eau d’Issey” (1992) to zapach, który zdefiniował świeżość w perfumerii lat 90. i do dziś ma swoich zwolenników. Produkcją zajmuje się Shiseido i Beauté Prestige International, a kolejne flanker’y rozwijają pierwotną koncepcję wodnej lekkości.
Każda z tych linii żyje własnym życiem, ale wszystkie mówią tym samym językiem: forma podąża za funkcją, a technologia służy człowiekowi.
Wpływ kulturowy, współprace i spory o własność intelektualną#
Miyake zmienił nie tylko ubrania, ale całą rozmowę o modzie. Kiedy w latach 80. razem z Kawakubo i Yamamoto wdarł się do Paryża, haute couture zaczęła przegrywać z dizajnem myślącym o codzienności. To był inny język.

Obrazy, ruch, architektura#
Współpraca z Irvingiem Pennem od 1986 roku stworzyła ikonografię marki. Penn robił zdjęcia ubrań jak rzeźb, wydali wspólnie kilka książek. W 1991 William Forsythe użył konstrukcji Miyake do kostiumów baletowych, pokazując, że pleats mogą tańczyć. Tadao Ando zaprojektował 21_21 Design Sight, które otworzyło się w 2007 jako publiczna przestrzeń edukacji projektowej (nazwę wzięto od ostrości wzroku 20/20, tylko lepszej). Steve Jobs wybrał czarne golfiki Miyake na swój osobisty uniform, co samo w sobie było manifestem. Te rzeczy żyją daleko poza wybiegiem.
Miyake Issey Foundation powstała w 2004, żeby wspierać młodych twórców i promować badania nad dizajnem. Nie tylko marka, ale instytucja kulturowa.
Ochrona innowacji#
W 2019 Sąd Okręgowy w Tokio orzekł przeciwko Largu Co. i Avancer za kopiowanie torebek Bao Bao. Odszkodowanie wyniosło około siedemdziesięciu jeden milionów jenów, plus nakaz wstrzymania produkcji. Sąd oddalił roszczenie o naruszenie praw autorskich (uznając wzór za przemysłowy), ale potwierdził nielegalną konkurencję. Dowód, że geometria trójkątów to nie przypadek, tylko własność intelektualna warta ochrony.
Dziedzictwo Miyake żyje w muzeach, teatrach i sądach równocześnie. Właśnie o to chodziło.
Dziś i jutro#
Obecny etap Issey Miyake wyznacza Satoshi Kondo, dyrektor artystyczny linii damskiej od 2019 roku. Wcześniej przez ponad dekadę kształtował Pleats Please i Homme Plissé, więc zna DNA marki od podszewki. Kondo pracuje inaczej niż wielu projektantów, bo wychodzi od ruchu ciała, nie od szkicu. Obserwuje, jak materiał reaguje na gest, krok, obrót. Jego pokaz SS2026 “Being Garments, Being Sentient” (3.10.2025, Centre Pompidou w Paryżu) to ciekawa próba myślenia o ubraniu jakby miało własną autonomię. Nie chodzi tu o futurystyczne gadżety, raczej o relację: ciało się porusza, tkanina odpowiada, tworzy się dialog. Trochę jak żywy organizm.
Na poziomie korporacyjnym markę prowadzą Midori Kitamura (chairman) i Toshiaki Tsuruta (president). Strategia pozostaje stabilna: Paris Fashion Week, kontynuacja zapachów z Shiseido, nacisk na zrównoważenie poprzez recykling i projektowanie pod kątem długiego życia produktu. Reality Lab nadal działa jako wewnętrzne laboratorium eksperymentalne.
Flagowy Nowy Jork i globalna sieć#

W maju 2026 (dokładnie 8.05) Issey Miyake otwiera nowy butik flagowy w Nowym Jorku, projekt studia SO-IL:
| Element | Szczegóły |
| Lokalizacja | 45 Madison Avenue |
| Otwarcie | 08.05.2026 |
| Architektura | SO-IL |
| Dodatek | przestrzeń galerii MADO |
Globalnie marka utrzymuje około 277 punktów sprzedaży. Madison Avenue ma być nie tylko sklepem, ale miejscem ekspozycji, gdzie pokazy przeplatają się z codzienną ofertą. Widać tu kierunek: retail jako doświadczenie, nie transakcja. Czy to zadziała w czasach e-commerce? Zobaczymy, ale stawka jest jasna.
Radość formy jako dziedzictwo i obietnica#
Miyake zostawił nam coś więcej niż kolekcje. To sposób patrzenia na ubranie, w którym forma nie jest sama sobie celem, ale służy życiu, ruchowi, codzienności. Jego przekonanie, że moda powinna wyzwalać, a nie krępować, brzmi dziś równie świeżo jak w latach 70. I trudno nie dostrzec w tym pewnej ironii: w świecie, który coraz głośniej mówi o odpowiedzialności i funkcjonalności, podejście japońskiego projektanta okazuje się właściwie przewidywaniem przyszłości.

Laboratorium, które stworzył, wciąż eksperymentuje. Nowe tkaniny, cyfrowe technologie, nieoczywiste formy. Ale nie chodzi już tylko o innowację dla samej innowacji. Chodzi o to, żeby radość z projektowania połączyć z poszanowaniem dla tych, którzy te rzeczy noszą, i dla planety, na której powstają.
Może właśnie dlatego jego praca wciąż nie starzeje się tak szybko jak trendy. Bo to była zawsze rozmowa, nie monolog.


